To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

MG Dante Aligieri - I love coming home

Wikcio - 2018-08-04, 21:04

Jak ona to odebrała? Myśli, że mówię takie głupoty z przemęczenia? Nie wiem co mam teraz o tym myśleć. Nie wyglądała na szczególnie zdziwioną, czy ona w ogóle mi uwierzyła? Mnóstwo pytań mi się nasunęło do głowy. Mimo wszystko dokończyłem jedzenie kolacji i położyłem się koło dziewczyny w celu próby uśnięcia, mając jednocześnie tysiące myśli w głowie, zamknąłem oczy i czekałem na kolejny dzień.
(Panda, mogłabyś pisać minimalnie większą czcionką? Ponieważ mam wadę wzroku i mi się to trochę źle czyta.)

Panda - 2018-08-04, 21:28

By nastał dzień najpierw należy przetrwać noc. Niby zasnąłeś bez większych problemów, ale to, co wydarzyło się godzinę później... nie spodziewałeś się, że sprawy przybiorą taki obrót. Otóż, czując ucisk na brzuchu i klatce piersiowej powróciłeś ze świata marzeń sennych do rzeczywistości, a gdy wpółprzytomny otworzyłeś powoli oczy, to ujrzałeś siedzącą na tobie En. Nie dość, że przygwoździła cię swym ciałem do loża, to teraz dopiero zauważyłeś, iż również zostałeś przywiązany jako tako kończynami do narożników i kompletnie nie możesz się ruszyć.
- Niespodzianka! - Rzuciła głośno zielonowłosa dziewczyna z jakże wesołym uśmiechem na swej słodkiej, diabelskiej twarzyczce. - Zaprawdę, długo kazałeś mi czekać. Myślałam już, że dobrze nie zaśniesz, bo się tak wierciłeś. Ledwo co cię dosiadłam. - Wypowiadając ostatnie zdanie westchnęła jakby zmęczona tym całym wysiłkiem związanym z usidłaniem twej osoby.

Wikcio - 2018-08-05, 00:07

- O Boże, En! Co ty wyprawiasz?!- mówię do dziewczyny w pełni zszokowany i wystraszony.
- Ledwo się poznaliśmy! Jesteś atrakcyjna, ale nie możesz mnie ot tak zgwałcić. Bo wiesz, nie wiem czy coś takiego istnieje w tym świecie, ale jestem osobą homoseksualną, czyli pociągają mnie tylko ludzie płci męskiej. Wybacz, ale nie mam ochoty z tobą robić cokolwiek związanego z seksualnymi sprawami. - mówię do En zaniepokojony, próbując ją z siebie zrzucić.

Panda - 2018-08-05, 14:08

- Ty naprawdę myślisz, że związałam cię dlatego, bo zamierzam się z tobą przespać? Toć nawet nie jesteś w moim typie, kochaniutki. - Rzekła, po czym wyjęła z kieszeni telefon. - Co do twego bycia gejuszkiem... będzie ci łatwiej się przyzwyczaić do swej przyszłej robótki na cały etat. Skoroś jest z innego świata, to i nikt tutaj nie będzie zanadto cię poszukiwał, co nie? - Dodała przykładając komórkę do ucha. - Jest gotowy. Właźcie. - Rzuciła krótko, po czym się rozłączyła. - Poczujesz teraz małe ukłucie, ale niczym się nie przejmuj. Nie będzie boleć, jedyne co, to czeka cię nieco dłuższa drzemka. - Mówiąc to po raz kolejny się uśmiechnęła, a z szafki obok łoża wzięła strzykawkę z jakimś cholerstwem w środku. Wierzganie się nic ci nie dało. Udziabała cię i tyle było z dalszego darcia się oraz prób uwolnienia z więzów. Przed zaśnięciem ujrzałeś trzech fagasów wchodzących do pomieszczenia. Typowe miśki, które w twoim świecie mogło się kojarzyć z mafią. Czyli... masz przechlapane.
Wikcio - 2018-08-05, 18:45

(Nie wiem co mam w ogóle w takiej sytuacji napisać skoro śpię XD)
Czułem się strasznie przestraszony, ona jest z jakiejś mafii? Czy mogło być gorzej? Co oni chcą mi zrobić? Tak serio to już wolałbym być przez nią zgwałcony. Zabiją mnie i sprzedają organy? Co to za chory świat?! Nie można nikomu zaufać. Czy ja w ogóle się jeszcze obudzę? W mojej głowie powstawało coraz więcej pytań, a odpowiedzi oczywiście brak. Najważniejsze pytanie jakie mi przyszło do głowy to: czy to koniec mojego żywota?

Panda - 2018-08-05, 19:37

Jakiś czas później. Nadal jesteś w regionie Sinnoh. Gdzieś tam, na jakieś drodze. Jest ciemno. Kompletnie nic nie widzisz. Słyszysz jedynie dość głośne rozmowy dwóch mężczyzn, a także odgłosy natury. Po dość upierdliwym huczeniu sów możesz stwierdzić, iż nadal trwa noc. Jedyne co możesz stwierdzić, a raczej poczuć to to, że leżysz związany w bagażniku. Powietrza masz na tyle, by móc swobodnie oddychać. Jeszcze.
- Ile za niego dostaniemy?
- Pytasz się już trzeci raz o to, idioto. Pokaźną sumkę, tyle wiem!
- En sobie pojechała w cholerę polować na kolejnych prawiczków, a my jak zwykle musimy odwalać kurierów. Wiesz ile mnie kosztowało zdobycie tego szajsu do strzykawki? Lepiej, żeby mi się to zwróciło. Nie zamierzam przez kolejny tydzień żreć tych końskich odchodów z baru mlecznego.
- Te klopsiki wcale nie są takie złe...
- Jeśli tej suce zależy by ten dziwoląg był cały i zdrowy, wręcz idealny do pracy jako dziwka, to nam jeszcze dopłaci.
- Tylko zanadto nie myśl o tej kasie. Ostatnim razem jak coś wykombinowałeś iście inteligentnego, to musiałem utopić żywcem kilka postrzelonych szczeniaków. Typ chciał 10 dalmatyńczyków, ale dostał 6, a my oberwaliśmy po pysku przez twoje pomysły.
- Chciał dowodu, że je mamy. Piski agonalne zwierzaków są najbardziej dotkliwym odgłosem. Sądziłem, że więcej nam zapłaci, bylebyśmy ich nie krzywdzili. Tche. Z resztą, było minęło. Zajmijmy się tym zleceniem. - Tutaj zamilkli. Trochę się dowiedziałeś. No to... co teraz? Przydałoby się sprawdzić jakoś czy jest coś w bagażniku, co umożliwi ci ucieczkę. Krzyki na nic się zdają, gdyż masz zakneblowane usta. Gdyby tylko pozbyć się tych więzów... wykopałbyś sobie dziurę w bagażniku czy coś.

Wikcio - 2018-08-05, 19:58

Czyli to serio jakaś mafia, zabili szczeniaczki! Mam być dziwką, czy oni oszaleli? W każdym razie rozglądam się po bagażniku jeśli nic ciekawego się z nim nie znajduję to będę próbował dosięgnąć pokeballa i wezwać Rowleta, aby mnie odplątał z tych sznurów i gdyby mu się udało to aby użył Leafage lub inny atak i otworzył tę furgonetkę. W tym czasie odczuwam wielki strach patrząc się dookoła mnie, przeszukując czegoś do poluzowania sznura.
Panda - 2018-08-05, 20:15

Z tym zwianiem, to może być różnie. Jeśli się znajdziecie na drodze, gdzie prędkość minimalna powinna wynosić 80 czy 100 km/h, to tak z deczko niebezpiecznie wyskakiwać z pędzącego auta. Lepiej zaczekać na zaprawdę dogodną sytuacje. Kiedyś muszą sprawdzić czy jeszcze dychasz w tym bagażniku. Wtedy też zasadzi się kopa w brzuch i zwieje. Chyba. Jest ich dwóch, a ty jeden. Przyzwyczajone do ciemności oczy pokazały ci sporo rzeczy... zużytą gumę do żucia centralnie nad twoją głową, jakieś tam nieużywane kondomy, papierki po śmieciowym żarciu, płyn do spryskiwaczy i jakiś tam połamany scyzoryk biednie leżący w kącie. Żadnego pokeballa. Raczej nie byliby tak głupi, by zostawić ci pokemona pod pachą. Poza tym... Leafage wewnątrz zamkniętej klitki? Średni pomysł. Większa szansa na to, że twój Pokemon zabije cię tym ruchem. Ba. Posieka rozpędzoną, listkową wichurą, a nie chcesz przecież umrzeć z własnej winy. Kombinuj dalej.
Wikcio - 2018-08-05, 20:45

Może ten scyzoryk w kącie mi pomoże? Postanawiam zacząć tarzać się w stronę scyzoryka i gdy tylko się zbliżę to delikatnie ocierać o niego sznurem, aż ten puści i będę mógł się swobodnie ruszać. Mam nadzieję, że ten plan zadziała. A gdy już się uwolnię to schowam nieużywane kondomy, może mi się w przyszłości przydadzą. O ile nie umrę. Bardzo się boję, serce wali mi jak nigdy w życiu. Scyzoryk to mój jedyny ratunek.
Panda - 2018-08-05, 21:49

Tarzanie się przyniosło pozytywne dla ciebie skutki. Nie licząc oczywiście tego, że wcześniej wspomniana guma do żucia przyczepiła ci się do włosów. Fuj. Dwa dni będziesz ją skrobać z łepetyny. Tak czy inaczej, udało ci się scyzorykiem przeciąć więzi, ale i nieco też się nim skaleczyłeś w nadgarstki. Na szczęście nic poważniejszego sobie nie zrobiłeś, by się teraz tym martwić. Obróciłeś się by sięgnąć po kondomy i wtedy też poczułeś, że auto się powoli zatrzymuje. Dojechaliście do celu? Czy to będzie twoja szansa na ucieczkę? Co zrobisz, gdy tylko otworzą bagażnik? Trzeba będzie szybko działać. Jednak... jeśli zwiejesz, to zostawisz tym typom spod ciemnej gwiazdy swego Rowleta. Kto wie co z nim będą chcieli zrobić.
Wikcio - 2018-08-05, 22:58

Ech, przecież nie zostawię im swojego Rowleta. Nie dam też im rady, ich jest dwóch, ja jestem tylko jeden. Nie pozostaje mi nic innego jak siedzenie w bagażniku i oczekiwanie, aż dojadę do celu. Cóż, nie podoba mi się ten pomysł, ale lepszego nie mam, a z Rowletem zaprzyjaźniłem się i trudno jest mi go zostawić. Więc postanowione, siedzę nadal w bagażniku, schowam sobie scyzoryk do kieszeni na wszelki wypadek.
Panda - 2018-08-06, 18:23

Gdy auto się już na dobre zatrzymało usłyszałeś jak tamci goście otwierają drzwi i najpewniej podchodzą w kierunku bagażnika. Jednak coś ich po drodze zatrzymało, bo na chwile wszelkie odgłosy ucichły. Potem usłyszałeś strzały i pisk zwierzęcia.
- No... to obiad mamy z głowy. Wreszcie coś porządnego. - Rzucił ze śmiechem jeden z mężczyzn. W tym momencie też otworzyła się klapa bagażnika. - Witaj, koleżko~ - Poczułeś jak chwyta cię za chabety i wyrzuca na świeże powietrze, niczym worek ziemniaków. Teraz dopiero, w blasku słońca, mogłeś dostrzec twarze swych porywaczy.



- Oi. On nie jest związany. - Zauważył niemal to od razu błękitnowłosy.
- O! Rzeczywiście. Czyżbyś odnalazł w tym syfie mój zaginiony scyzoryk? Dzięki wielkie! To teraz oddaj go z powrotem w ręce wujaszka. - Blondyn uśmiechnął się, choć widać było, że nie jest wcae taki przyjaźnie nastawiony.

Wikcio - 2018-08-06, 18:34

Ale oni są przystojni!- pomyślałem w głowie, jednak muszę myśleć trzeźwo, to porywacze, chcą być może mnie zabić, a nie obiekt westchnień. Zastanawiam się co powinienem zrobić, oddać scyzoryk? Wbić któremuś z nich w gardło? Nie mam pojęcia. Sytuacja trwała ta kilka sekund, ale dla mnie to było jak wieczność. Nie ucieknę im obu naraz, nie ma sensu się też wyrywać, będę grzecznym chłopcem.
- Nie wiem czego ode mnie chcecie, ale nie mam żadnego scyzoryka, zrobię co chcecie, ale błagam wypuśćcie mnie!- mówię do moich porywaczy ze łzami w oczach.

Panda - 2018-08-06, 18:45

Towarzystwo wysłuchało twych słów, potem spojrzało na siebie i najzwyczajniej w świecie wybuchnęło śmiechem. Znaczy się, bardziej rozbawiłeś tego niby wujaszka, a niżeli typka w kapeluszu. U niego to tylko lekki zarys uśmiechu można było dostrzec.
- O boże. Gdyby mi płacili za każde łzy porwanego chłopczyka, to smażyłbym się już na dziewiczych piaskach w regionie Alola. - Stwierdził blondyn wycierając palcem łzy ze swych ślepi. - Sorka. Powinniśmy wziąć cię na poważnie, ale no... ta guma, którą masz już prawie na całych włosach... nie mogę. - Gagatek zgiął się wpół i zakrył dłonią usta próbując się powstrzymać od histerycznego śmiechu.
- Przepraszam za niego. Jego poczucie humoru jest dość spaczone. Tak czy inaczej, oddaj mu ten scyzoryk. Tak się składa, że ten idiota nasączył go jakimś trującym cholerstwem i jeśli byś się skaleczył, to godzina, dwie i może być po tobie. Tak też, dla własnego dobra rzuć go czym prędzej na ziemię.

Wikcio - 2018-08-06, 18:57

Cooo? Godzina, dwie i umrę?! Ja się przypadkiem skaleczyłem...- mówię wystraszony do nich, po czym wyciągam scyzoryk z kieszeni i wyrzucam przerażony na ziemię. Nie wiem czy mogę liczyć na ich pomoc z odtruciem mnie.
Błagam, pomóżcie mi, nie chcę umierać.- wypowiadam te słowa rozpaczony, przeczesując włosy palcami aby oczyścić je z gumy. Nie wiem po co ich o to proszę, pewnie i tak mi nie pomogą, prawdopodobnie o to im chodziło- chcą mnie zabić, a potem sprzedadzą moje ciało jakimś psycholom!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group