To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

Archiwum - W poszukiwaniu przeszłości

DC1 - 2018-07-26, 08:39
Temat postu: W poszukiwaniu przeszłości


Pewter City, Kanto
lipiec 2018

Razem z Haruką znalazłyście się na głównym placu Pewter City. Pogoda dopisywała, stąd przy miejskiej fontannie gromadziły się chmary dzieci, co tylko potęgowało Twoje uczucie odrzucenia. Społeczność wioski przyjęła Waszą decyzję raczej z obojętnością, jeśli nie powiedzieć chłodem. Ojciec nawet nie raczył zjawić się na pożegnaniu, choć z drugiej strony czy mogłaś spodziewać się po nim czegoś innego, skoro przez naście lat życia nie przejawiał żadnych symptomów tego, że mu na Tobie zależy? Jedyną osobą, która dołożyła starań byś miała godne rozpoczęcie nowej drogi swojego życia był nie kto inny, a Twój dziadek. Stary Hiroki wzruszył się, gdy odchodziłyście, ale w głębi duszy był zapewne bardzo dumny, że obie bierzecie teraz swoje życia we własne ręce. Wiązało się to ze sporą ilością swobód, który nie mogłaś zaznać we wiosce plemienia, ale było również wielką odpowiedzialnością, której byłaś oczywiście świadoma. Z drugiej strony, jak źle miałoby nie być poza wioską, czy nie będzie to lepsze niż życie w ciągłej świadomości bycia intruzem we własnym domu? Ten mentalny bagaż, który ciążył na Tobie od lat, mogłaś tutaj nareszcie zrzucić.

Luna - 2018-07-26, 11:27

Cały czas czułam trochę niepewności, w głowie wciąż kołatały wspomnienia przykrości doznanych w wiosce ze strony teoretycznie najbliższych mi ludzi, ale postanowiłam nie zwracać na to uwagi, odciąć się od tego, co było i walczyć o siebie. Z mentalnym wsparciem dziadka i towarzystwem Haruki powinnam poradzić sobie ze wszystkim, prawda? No i miałam swojego Pokemona, Gible zawsze potrafił poprawić mi humor, pomóc i dodać wiary w siebie. Wychodziłam z założenia, że najgorsze potwory zostawiłam za sobą, w domu, teraz czekały mnie przygody, wyzwania. Jeszcze sprawię, że staruszek będzie ze mnie dumny, a wszystkie te kanalie z mojego klanu przejrzą na oczy. Wspomnienia staną się moją motywacją, popychającą mnie do przodu.
Z braku jakichś konkretnych wskazówek trudne okazało się zaplanowanie dalszych kroków. Postanowiłam więc spróbować w chyba najbardziej oklepany sposób.
- Co powiesz na to, żeby zacząć od Centrum Pokemon? Dla początkujących trenerów jak my to całkiem dobre wyjście. Siostra Joy pewnie zna miasto i coś nam zasugeruje, czegoś się tam dowiemy... Chyba, że masz inny pomysł?

DC1 - 2018-07-26, 13:08

Haruka wzruszyła ramionami.
- Sama nie wiem, możemy dowiedzieć się czegoś w Centrum, ale w zasadzie czego szukamy? To znaczy wiesz, wyruszyłyśmy w podróż, ale tak naprawdę niby jak mamy znaleźć pozostałą dwójkę? W Kanto jest od groma ludzi, to jak szukanie igły w stogu siana. Teoretycznie nie mamy nawet pojęcia czy są w Kanto, bo dlaczego miałoby tak być? - zamyśliła się, kiedy szłyście w kierunku czerwonego budynku. Gdy już znalazłyście się w środku, Gible i Charmander, które do tej pory dreptały obok naszych nóg, wskoczyły na kanapę usytuowaną z prawej strony wnętrza. Na wprost Was czekała już z kolei siostra Joy gotowa na obsłużenie klientów.
- Witam w Centrum Pokemon! W czym mogę pomóc? - zapytała z uśmiechem.

Luna - 2018-07-26, 17:04

Oho, cóż za optymistyczne nastawienie ze strony Haruki... Rozumiem trudność naszej sytuacji, ale z takim nastawieniem równie dobrze możemy nie robić nic i czekać na nieuchronne. Trzeba walczyć o siebie, chociaż szanse są znikome. Starałam się wymyślić jakiś początkowy plan działania, ustalić pierwsze kroki, zasugerować coś.
- Pewter to spore miasto, fakt, ale położone blisko naszej wioski, sporo wędrowców, którzy zawitali kiedyś do nas najpierw zatrzymali się tutaj... Może twoi rodzice też tu kiedyś byli i pozostał po nich jakiś ślad, coś, czego da radę się uczepić na początku... Jeśli ten twój medalion faktycznie ma jakąś moc, powinien coś wyczuć, przekonamy się. Nie zaszkodzi porozmawiać z mieszkańcami, popytać co słyszeli o naszej wiosce, poznać opinię kogoś z zewnątrz o sytuacji...
Zdawałam sobie sprawę, że to nic pewnego, ale co innego nam pozostało? Tak bardzo chciałam przelać na towarzyszkę trochę optymizmu... Nagle przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł.
- Spróbujmy też pójść tropem tego Bractwa. Takie organizacje prędzej czy później zapuszczają swe korzenie w większych miastach, szerzą swoje wpływy, wyrabiają sobie złą opinię różnymi przestępstwami... Każdy słyszał o takim Team Rocket czy Plasma, pewnie Bractwo też 'zasłynęło' w okolicy ze swoich ciemnych sprawek... Dowiedzmy się, czy nie działo się tu nic podejrzanego, rozejrzyjmy się.
Kiedy dotarliśmy do Centrum przywitałam się z siostrą i przedstawiłam nas jako początkujących trenerów. Zapytałam, czy mogłaby nam trochę pomóc, powiedzieć, jakie miejsca tu warto odwiedzić, gdzie się zatrzymać, ewentualnie przenocować.

DC1 - 2018-07-27, 11:42

Dotarłyście do drzwi Centrum Pokemon, ale były... zamknięte. W środku zgaszone światło, brak żywego ducha. W okolicy też jakby dość pustawo, pomimo tego, że na placu przed sekundą było mnóstwo dzieciaków. Dokąd wszyscy poszli? Nie wyglądało więc na to, że zaciągniecie tutaj języka. Być może warto byłoby odszukać kogoś z mieszkańców i spróbować dowiedzieć się czegokolwiek. Bo co Wam w zasadzie zostało, jeśli nie macie żadnego pomysłu w którą stronę iść.
- No świetnie. - Haruka szarpnęła za drzwi, ale bez najmniejszego efektu. - Przecież te lecznice działają całodobowo, nawet w święta. Jak to jest możliwe, że jest zamknięta? - westchnęła. Kiedy obróciła się na pięcie, by odejść z Tobą w poszukiwaniu kogoś z miejscowych, usłyszałyście głośny krzyk, dobiegający z odległości kilkudziesięciu metrów. Ulicę dalej dostrzegałyście dość pokaźny tłum ludzi gromadzący się przy jednym z domów.

Luna - 2018-07-27, 13:53

Najpierw niby wchodzimy i rozmawiamy z Joy, a potem całujemy klamkę? O_O Okej XD

Faktycznie, tym razem byłam skłonna przyznać rację Haruce. Cała sytuacja wydawała się co najmniej podejrzana. Co takiego musiałoby się stać, żeby siostra Joy opuściła swoje stanowisko? Na pewno wrócimy tu jeszcze i popytamy w okolicy, żeby to sprawdzić. Teraz miałyśmy ciekawsze rzeczy do roboty, trzeba zorientować się, co się dzieje, dlaczego zebrał się taki tłum. Dałam znać Haruce gestem ręki, żeby się tam zbliżyć, na razie na spokojnie, nie wychylając się, żeby obadać sytuację. Przykazałam Gible, żeby zachował czujność, w razie gdybym potrzebowała jego pomocy. O co takiego może chodzić? Dobrze byłoby się dowiedzieć.

DC1 - 2018-07-28, 05:34

/Rzeczywiście. Przepraszam, odpisywałem na kilka gier na raz i zgubiłem fakt, że już wprowadziłem was do środka. :x/

Podeszłyście bliżej z trudem przepychając się między tłumem ludzi, ale to co zobaczyłyście nie było tego warte. Dookoła wszędzie stali policjanci, starając się kontrować zainteresowanych gapiów, którzy stale pojawiali się w tym miejscu i odchodzili zszokowali. Drzwi domu były wyraźnie uszkodzone, otwarte na oścież siłą. W środku zaś otoczona kilkoma mężczyznami ubranymi w kombinezony leżała kobieta. W plamie krwi. Haruka przerażona złapała Cię za rękę, jakby czując coś czegoś ty dostrzegałaś.
- Luna... - wymamrotała, ściskając dłoń jeszcze bardziej i patrząc Ci w oczy. Drugą dłonią złapała za medalion. - Oni tu byli. I nie tylko oni.
Medalion w jej dłoni zaczął drżeć lekko, ale wystarczająco, byś to zauważyła. Zauważyłaś również, że przygląda Wam się się chłopiec, na oko kilkunastoletni, który od razu zaczął zwiewać, gdy tylko Wasze spojrzenia się spotkały.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group