To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

MG Gwen Brown - Przygoda SayuriSagi [+18]

Dante Aligieri - 2016-09-05, 17:02

Rozciął Ball po czym zwiał... Cóż, tyle chodu o nic? Wrzasnęłaś pewne słowo na K z tego całego zdenerwowania że aż z wrażenia się wywróciłaś.... Tam dostrzegłaś... No właśnie, JAJKO! WOOOOOOO czyżby ten chory psychomiecz go bronił? Możliwe... Ale to nie jest teraz czas na rozmyślanie o tym. Zabrałaś jajko i teraz znacznie szybciej udałaś się do PC. Miałaś ochotę sprawić by wykluło się dość płynnie i uzyskać nowego towarzysz!

Duszek +1lv

SayuriSagi - 2016-09-05, 20:10

Niezbyt mądrze postępuję, zabierając tak po prostu leżące sobie jajko, ale z drugiej strony jeśli miałoby być wychowywane przez tego psychopatę, to lepiej żebyśmy to my (Despair i ja) się nim zaopiekowali. Nie uszliśmy chyba zbyt daleko od miasta podczas tego walko-pościgo-ucieczki, więc wraz z przyjacielem i niewyklutym stworkiem wracam właśnie do niego, w międzyczasie starając się unikać spotkań z dzikimi Pokemonami. Kiedy już tam dotrzemy, to kierujemy się w stronę Centrum Pokemon, żeby zasięgnąć porady w sprawie opieki nad jajkiem.
Dante Aligieri - 2016-09-12, 20:06

Po paru godzinach dostrzegłaś PC lecz nie miasto, widać jakieś takie przejściowe centrum dla zebrania siła. Po wejściu do środka zauważyłaś spory ruch, oraz wiele osób "atakujących" Joy pytaniami o zablokowanym przejściu. Za każdym raze odpowiadała to samo "jesteśmy w trakcie wyjaśniania sprawy". Co ciekawsze, każdy ze zgromadzonych o to pytał, czyby coś leżało na drodze? A moze ktoś Blokował przejście i zbierał za nie opłaty? Cholera jedna wie... tak czy siak trzeba ten czas wykorzystać na wyklucie jajka
SayuriSagi - 2016-09-13, 15:34

Najpierw sprawdzam godzinę na wiszącym zegarze (który chyba jest w każdym Centrum), po czym lekkim krokiem podchodzę do tego tłumu, starając się wyłapać uszami jak najwięcej informacji o zablokowanym przejściu. Stoję tak parę minut, po czym podejmuję próbę dostania się do siostry Joy, jednocześnie trzymając mocno jajko. Jeśli muszę, to delikatnie rozpycham się łokciami. Kiedy już uda mi się przejść przez zbiorowisko ludzi i znaleźć się przy ladzie, to uprzejmie pytam się pielęgniarki :
- Przepraszam, może mi pani powiedzieć, jak powinnam zająć się tym jajkiem?

Dante Aligieri - 2016-09-26, 22:07

Siostra sprawdziła jajko - Nic nie trzeba, według mojego oka za chwile się wykluje wiec nie martw się - Odparła po czym zajęła się czymś innym. Cóż, za chwile bądź lada moment to coś co jakkolwiek sprawiło że rozpłynęłaś się w tym co to za pokemon. Cóż, patrząc na to najbardziej prawdopodobnie będzie to Honedge, zważając na fakt że ten szalony miecz bronił jajka. Ale kto wie? Może to tez coś innego? Cholera, trzeba czekać a to chyba gorsze od wyczekiwania na pierwszą gwiazdę na niebie w czasie świat.
SayuriSagi - 2016-09-27, 16:13

Chwytam jajko w ręce i ponownie przeciskając się przez stłoczoną ciżbę wydostaję się na drugą stronę pomieszczenia, unikając zostania wdeptania w podłogę. Lekko otrzepuję maleństwo z pyłku, który mógł w międzyczasie na nim osiąść i zwracam się do pierwszej osoby z brzegu.
- Przepraszam, czy mogłabym się dowiedzieć, o co chodzi z tym zablokowanym przejściem?
Po otrzymaniu odpowiedzi wychodzę z budynku, żeby usiąść pod jakimś pobliskim drzewem i po ostrożnym położeniu jajka na ziemi zaczynam wyjmować z plecaka jedzenie, gdyż wraz z Despair nie jedliśmy dzisiaj śniadania, a jest w sumie późna godzina. Dla duszka usypuję na serwetkę tak 25 dag specjalnej karmy oraz jeden cukierek na deser, a sama wcinam jedną kanapkę.

* Ten cukierek to Rare Candy jakby co, a jedzenie już odjęłam z ekwipunku.

Dante Aligieri - 2016-10-11, 17:14

sory ze tak długo ale wiele czynników się na to złożyło/

- Przejście? Aaaa z tego co mówią to cos się tam rozbiło czy coś takiego... Trzeba czekać aż usuną to z drogi - Odpowiedział jakiś chłopak i zaczął się dalej wykłócać. Ty po wyjściu z budynku i znalezieniu ów miejsca czekałaś na swoje jajko w między czasie zajmując się pokemonami. Niedługo po tym poczułaś, a raczej zobaczyłaś jak jajko zaczęło się wiercić niczym budzik o szóstej rano. Niedługo po tym był błysk i przed tobą unosił się miecz, a dokładniej Honedge!

SayuriSagi - 2016-10-11, 17:43

Pamiętając spotkanie z dzikim mieczem, ostrożnie zbliżam się do nowowyklutego Pokemona i mówię:
- Witaj maluszku. Nazywam się Cleome, a obok mnie jest Despair. - w tym miejscu ręką wskazuję duszka koło siebie. - Musisz być głodny. Zaraz dostaniesz trochę jedzonka.
Ponownie wyjmuję karmę z plecaka i na kolejną chusteczkę wysypuję 25 dag jedzenia oraz kładę jeden Cukierek, po czym to wszystko podsuwam Honedge. Z lekkim napięciem czekam na reakcję malucha, w końcu nie wiadomo, czy nie jest taki sam jak tamten Pokemon.

* Jak będę pisała Cukierek z dużej, to znak, że chodzi o Rare Candy. Jedzenie tym razem usunę po tym, jak Pokemon je zje (bo równie dobrze może go nie ruszyć).

Dante Aligieri - 2016-10-13, 22:59

Pokemon spojrzał na ciebie po czym swoim "sznurem" wziął jedzenie i wrzucił do kabury. Przyglądał się uważnie a na widok drugiego ducha od razu przyjął postawę bojową, cóż Honedge zazwyczaj unikają kontaktów z innymi duchami wiec ten raczej nie jest wyjątkiem. Był w cholerę nie pewny, to z łatwością dało się wyczytać z jego zachowania, ale wciąż nie uciekł. Wówczas w oddali usłyszałaś Warczenie... Cóż, ty to masz farta! Jak nie miecz zabójca to nagłe warczenie w lesie z nieoswojonym młodym Honedge!
SayuriSagi - 2016-10-14, 09:09

To warczenie nie brzmi przyjaźnie, więc szybciutko chowam wszystkie wyjęte przedmioty z powrotem do plecaka, po czym jak najciszej próbuję przywołać do siebie młodziutkiego Honedge.
- Chodź do nas, lepiej samemu nie chodzić po takiej puszczy. W końcu w grupie raźniej.
Dobrze, że jesteśmy tuż koło Centrum Pokemon, a nie gdzieś w głębi lasu. W takich okolicznościach mielibyśmy najpewniej spore kłopoty.
Jeśli uda mi się przyciągnąć Pole-miecz do nas, to w miarę szybkim krokiem wracamy do wnętrza budynku. Jeśli nie, to dalej próbuję ją zwabić, jednocześnie obserwując otoczenie.

Dante Aligieri - 2016-10-15, 22:38

Wszystko było by zgodnie z planem gdyby nie... No właśnie Team Rocket! Co ciekawsze co oni robią w tej części krainy? - O patrzcie no, co za szczęście darmowe pokemony - Odparła jedna z ów Rocketów. To warczenie to nic innego jak Pochiena. - Mamy dla ciebie idealną propozycje oddaj swoje pokemony a damy ci spokój, bądź walcz ale wątpię byś dała nam radę! jest nas znacznie więcej! - Dodała, fakt było ich na oko 10. CO ciekawsze w klatkach widziałaś wiele pokemonów a do tego Dzikich!
SayuriSagi - 2016-10-16, 17:10

Skąd tu się wzięli ci złodzieje? I to jeszcze tuż obok Centrum Pokemon, nie boją się trenerów będących we wnętrzu budynku?
Cała ta sytuacja staje się powoli coraz bardziej irracjonalna, ale wyruszając w podróż wraz z Despair mieliśmy świadomość, że takie życie nie będzie usłane różami. Chociaż byłoby miło, gdyby miało ono więcej sensu. Nie tracąc ani chwili łapię oboma rękoma latającego Honedge i krzyczę do unoszącego się koło mnie Duskulla:
- Despair, wystrzel Haze prosto na nich! - wiem, że ten atak w żaden sposób ich nie zrani, ale może da nam trochę czasu.
Kiedy tylko czarna chmura się pojawi, natychmiast łokciem tykam swojego przyjaciela, żeby dać mu znak, że ma ruszyć za mną. Szybko zrywam się na nogi i biegnę do drzwi wejściowych budynku, żeby zwołać posiłki, które pomogą rozprawić się z bandą porywaczy Pokemonów.

Dante Aligieri - 2016-10-21, 14:30

Po złapaniu Honedge poczułaś się słabo, zapomniałaś że ów miecz nie jest czymś czym można walczyc niczym bronią. Czułaś jak odchodzą z ciebie siły i puściłaś miecz. Ostrze latało obok patrząc się na ciebie dośc dziwnie jak by miał nadzieje ze złapiesz znowu go za rękojeśc a ona zdoła przejąc kontrolę. W tedy tez zobaczyłaś jak twój pokemon obrywa dosyc mocno od rywali. Teraz Team R miał juz 5 pokemonów wypuszczonych. Jednak, wówczas niczym rycerz na białym koniu pojawił się jakiś chłopak - Nie tykaj Honedge! Dalej Leaf! - Odparł rzucajac great ballem. Wówczas pojawił się przed tobą Grotle

Grottle 100%
Despair 80%
Pochiena 1 80%
Pochiena 2 100%
Pochiena 3 100%
Pochiena 4 100%
Pochiena 5 100%

SayuriSagi - 2016-10-24, 15:49

Jestem trochę zaskoczona nagłym osłabieniem po złapaniu Honedge oraz po zjawieniu się chłopaka. Szybko się otrząsam i wstaję na nogi, po czym rzucam w stronę nowo przybyłego wsparcia:
- Dziękuję.
Po tym zaraz odwracam swoją głowę w stronę Despair.
- No dobrze, Despair, najpierw wzleć pod gałęzie drzew i stamtąd wystrzel Ominous Wind prosto w zgraję tych Hondourów. Potem szybko schowaj się pomiędzy liśćmi i skorzystaj z Leer, żeby obniżyć obronę psów. Następnie uważając na Grotle wystrzel Ice Beam w tego z przeciwników, który będzie najbardziej z przodu w taki sposób, żeby poleciał na pozostałych. Na końcu ponownie użyj Haze

Dante Aligieri - 2016-10-28, 21:54

Twój pokemon usłychał poleceń, za to grotle chłopaka zaatakował rywali swymi liśćmi. Efekt był dość ciekawy bo w miarę szybko zredukowaliscie ilość rywali. Jednak ci co zostali zaatakowali wasze pokemony poprzez Shadow Ball. Kule zasypały całe pole bitwy co znacznie dało się we znaki waszym pokemonom. Co prawda będzie to jeszcze chwile trwało ale i tak nie obejdzie sie bez waszych strat.

Grottle 70%
Despair 50%
Pochiena 1 0% +1lv
Pochiena 2 50%
Pochiena 3 40%
Pochiena 4 0% + 1lv
Pochiena 5 0% + 1lv



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group