Pokemon Crystal Strona Główna Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 570
Pokemon Crystal Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: [OGRÓDEK]
Rieul

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 790

PostForum: Ogródki   Wysłany: 2018-09-23, 10:37   Temat: [OGRÓDEK]
Zbieram, nic nie sadzę~
Edit: Na Cynthię
  Temat: U boku diabła
Rieul

Odpowiedzi: 73
Wyświetleń: 3685

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-22, 21:27   Temat: U boku diabła
Jeremy przyjął policzek, ale mimo uderzenia zaśmiał się tylko, przecierając dłonią obolałe miejsce. Wstał od stołu, włożył ręce do kieszeni i ruszył w stronę swojego pokoju. Nikt nie skomentował Twojego zachowania - być może reszta też miała dosyć jego bezczelnych uwag na Twój temat?
Po uprzątnięciu pokoju zastałaś Eliasa na korytarzu. Chłopak własnie kończył rozmawiać przez telefon, a gdy Cię zobaczył uśmiechnął się ciepło.
- Na osłodę przymusowego pobytu wśród diabłów mam dla Ciebie niespodziankę. - powiedział, podchodząc bliżej, odbierając od Ciebie plecak i zarzucając go sobie na ramię. - Ale o tym dowiesz się już w Hearthome City. - widząc Twój nieco zaniepokojony wyraz twarzy podniósł ręce w geście obrony. - Spokojnie, nie zabiorę na krwawą ucztę. - zaśmiał się.
Elias był spokojnym typem człowieka, ale czasem zachowywał się naprawdę uroczo. W dzisiejszych czasach rzadko spotyka się na swojej drodze osoby tak stoickie, a mimo tego uśmiechnięte. Zeszliście do garażu, gdzie czekało już towarzystwo.
- Zapraszam. - powiedział białowłosy, otwierając Ci drzwi swojego samochodu od strony pasażera. Reszta zapakowała się do większego vana, jedynie Jeremy stwierdził, że jedzie swoim samochodem.
  Temat: Los, który skrzyżował ich drogi
Rieul

Odpowiedzi: 146
Wyświetleń: 6676

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-22, 21:25   Temat: Los, który skrzyżował ich drogi
Maya z początku wyglądała na zdziwioną. Nie byłeś jednak pewny, czy to za sprawą propozycji, czy może raczej Twojego napływu nieśmiałości. Przełknęła kęs, który miała w ustach i uśmiechnęła się.
- Bardzo chętnie. Oczywiście jeśli Alice i reszta nie będą mieli nic przeciwko. - dodała. Teraz wyglądała na zakłopotaną, więc zajęła się spaghetti, które swoją drogą zaczynało powoli stygnąć.
Można powiedzieć, że po odpowiedzi dziewczyny kamień spadł Ci z serca. Poczułeś się taki lekki, a uśmiech sam cisnął się na Twoje usta. Serce również zabiło Ci szybciej, bo miałeś świadomość, że będziesz mógł podróżować z piękną brunetką, tym bardziej, że była między wami jakaś niewyjaśniona chemia. No, może trochę ewentualni, dodatkowi towarzysze podróży psuli ten idealny obrazek.
- Położę się już, jestem zmęczona. - powiedziała Maya, gdy skończyła posiłek. Wyrzuciła sztućce i opakowanie do kosza na śmieci, a butelkę wody i kubek zabrała ze sobą.
W istocie było już późno - zegar na ścianie w korytarzu wskazywał prawie godzinę czwartą nad ranem. Jeszcze trochę i na zewnątrz zacznie się rozjaśniać. Ruszyłeś razem z dziewczyną w stronę schodów.
- Dobranoc. - powiedziała cicho, spokojnie, ponownie się uśmiechając. Chciała Ci dać jeszce całusa w policzek, więc stanęła na palcach, aby Ci go dać. Ruszyłeś jednak głową i w tym momencie wasze usta się zetknęły. Poczułeś jej ciepłe, miękkie wargi na swoich, jednak zawstydzona dziewczyna szybko przerwała pocałunek. - Prze-przepraszam. - z wypiekami na ustach zniknęła za drzwiami swojego pokoju, zostawiając Cię oszołomionego na korytarzu.
  Temat: Przygoda Jeckylla
Rieul

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 682

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-22, 21:24   Temat: Przygoda Jeckylla
Lucas może nie wyglądał jeszcze zbyt dobrze, ale dzięki czasowi spędzonemu z Tobą nieco wypoczął. Zaczął wracać mu apetyt i mimo, że wyglądał na złamanego psychicznie to chociaż starał się żartować. Może odzyskiwał chęci do życia? A może to przy Tobie życie zdawało mu się lepsze, ciekawsze?
- Chodźmy zatem. - rzucił mężczyzna, spoglądając na Ciebie.
Zaniepokojony Teddiursa, na wasze nieszczęście, prowadził was do lasu. Oglądał się co chwilę, aby upewnić się, że za nim podążacie. Pod jednym z drzew, niedaleko niewielkiej polany, leżał Ursaring. Pokemon wyglądał wręcz żałośnie, przygnieciony ciężką siatą z łańcucha, która dodatkowo obciążona była na skrajach. Bestia wyglądała na średnio świadomą tego, co dzieje się dookoła niej, ryczała cicho, kiedy próbowała się ruszyć. Tuż obok niej siedział drugi miś, próbujący jakkolwiek ocucić niedźwiedzia.
- Matka z dziećmi? - zapytał Lucas, szukając w Twoich oczach odpowiedzi.
Teddiursa, którego przed chwilą spotkaliście na drodze, chwycił Cię za rękę i pociągnął w stronę drapieżnika leżącego nieopodal.
  Temat: Kasa
Rieul

Odpowiedzi: 35
Wyświetleń: 2371

PostForum: PokeLotto   Wysłany: 2018-09-21, 08:37   Temat: Kasa
  Temat: Wymiany z Ann
Rieul

Odpowiedzi: 796
Wyświetleń: 31789

PostForum: Wymiany Poków   Wysłany: 2018-09-21, 08:24   Temat: Wymiany z Ann
S A Y U R I S A G I


Cleffa z EM Misty Terrain, MT Water Pulse i MT Icy Wind
  Temat: U boku diabła
Rieul

Odpowiedzi: 73
Wyświetleń: 3685

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-19, 16:32   Temat: U boku diabła
- Cieszę się, że rozumiesz powagę sytuacji. - powiedział Nathaniel, patrząc na Ciebie z troską. Wyglądał na nieco zmartwionego, domyślał się, że nie jesteś w najlepszej kondycji psychicznej. - Miejmy nadzieję, że ta sprawa wyjaśni się niedługo i będziesz mogła kontynuować swoją przygodę. - dodał, odnosząc swoje talerze.
- I pewnie będziesz mogła też dać dupy kilku typom po drodze. - prychnął Jeremy, który nie mógł powstrzymać się od komentarza. Elias i Nathaniel zmierzyli go piorunującym spojrzeniem, przez co ucichł i więcej się już nie odzywał.
Pokemony zjadły posiłek, a Cordelia i Elias odwołali swoich podopiecznych. Noibat wyglądał, jakby kamień spadł mu z serca. Posprzątałaś po sobie oraz swoich Pokemonach, co zostało odebrane w bardzo dobry sposób, gdyż służąca Ci podziękowała, zapewniając jednak, że nie musiałaś tego robić.
- Pojedziesz samochodem ze mną. - powiedział Elias, gdy szliście na górę po schodach. - Spakuj się proszę, będę czekał na korytarzu. - dodał i zniknął za drzwiami swojego pokoju.
  Temat: 16.09.2018 - 29.09.2018
Rieul

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 2236

PostForum: Strefa Safari   Wysłany: 2018-09-19, 14:42   Temat: 16.09.2018 - 29.09.2018
Cynthia I ja pojawiam się, aby złapać ciekawego Pokemona, w końcu to Strefa Specjalna.

Lea To moja pierwsza wycieczka po Safari, więc liczę, że znajdę coś fajnego.
  Temat: Księga #1: Zagadki życia
Rieul

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 769

PostForum: MG JC   Wysłany: 2018-09-19, 12:46   Temat: Księga #1: Zagadki życia
- Ha, ha. Bardzo śmieszne. - mówię, słysząc śmiech chłopaka. Uśmiecham się jednak, bo bywa on zabawny. - Nie ładnie tak z kogoś drwić. Pytałam poważnie. - mówię i grożę mu palcem. Robię to oczywiście w ramach żartu, zna moje poczucie humoru, więc pewnie nie weźmie tego na poważnie.
No to fajny dzień - nie minęło piętnaście minut, a spotkaliśmy kolejnego Pokemona. Z tego co kojarzę był to Mienfoo, Pokemon typu walczącego. Miał kapelusz na plecach i najwidoczniej przerwaliśmy mu trening. Wyglądało to naprawdę ciekawie.
- Nam? Chciałeś powiedzieć mnie. - uśmiecham się i zwracam do Mienfoo. - Prawda, cudaku? - pytam stworka. - Wybacz, że przeszkodziliśmy Ci w treningu.
  Temat: Księga #1: Zagadki życia
Rieul

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 769

PostForum: MG JC   Wysłany: 2018-09-19, 11:48   Temat: Księga #1: Zagadki życia
Czułam się... Nieswojo. Chyba tak mogę określić stan, w którym teraz się znajdowałam. Ten sen był nietypowy, opowiadał historię pary, szaleńczo w sobie zakochanej, gdzie dziewczyna ginie w pożarze, ratując swojego ukochanego. Następnie pojawia się Frillish, która spotyka się z ocalałym, a ten pewnego razu nie przychodzi.
Miałam wrażenie, że Pokemon odpowiadał swoją własną historię. Że ta różowa istota to właśnie dziewczyna, która zginęła. Odrodziła się w ciele Pokemona i spotykała z chłopakiem. Tylko... Dlaczego on nagle przestał przychodzić? Czy coś mu się stało? Czy odebrał sobie życie z powodu rozpaczy? To wszystko wydawało mi się niewyjaśnioną zagadką, ale co ja i Josh w niej robiliśmy? Wstąpiła we mnie nadzieja, że również możemy liczyć na miłosną historię? Obawiałam się, że i nam może się coś stać, w związku ze śmiercią kobiety w opowieści.
- Chyba w porządku. - mówię Joshowi, wtulając się w niego. Tak dobrze czułam się w jego ramionach. Obejmuję go w pasie, ale po chwili odrywam się od niego. Nie chcę, żeby coś sobie pomyślał i dał mi kopa w dupę, zanim w ogóle nasza podróż się zaczęła. - Dostałam od niej to. - mówię, pokazując przyjacielowi tajemniczy kamień. - Wiesz co to może być? - pytam.
Przytulam również Frillish, której najwyraźniej w jakiś sposób pomogłam. Obserwuję jak znika w jeziorze.
  Temat: Księga #1: Zagadki życia
Rieul

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 769

PostForum: MG JC   Wysłany: 2018-09-19, 10:59   Temat: Księga #1: Zagadki życia
Ucieszyły mnie słowa Josha. Chłopak chciał podróżować razem ze mną, można by powiedzieć, że nawet bardzo na to liczył. Zrobiło mi się ciepło na sercu - pierwszy raz poczułam, że mam jakiekolwiek szanse i że może będzie mi dane wyjść ze swojej strefy komfortu "przyjaźń" oraz wejść na wyższy poziom. Chciałabym z nim, bo nikt poza rodzicami nie był dla mnie tak dobry. Josh - chłopak zawsze wesoły, okazujący mi wsparcie i troskę, a przede wszystkim chłopak, z którym chciałam spędzić resztę życia. Czułam, jak i tym razem serce zaczyna mi szybciej bić. Chciałam rzucić się mu w ramiona i powiedzieć, że go kocham oraz że pójdę z nim wszędzie, gdzie będzie chciał.
Tylko czy zdobycie małej fortuny za zdjęcie to nie żerowanie na cudzym nieszczęściu? Zdawałam sobie sprawę, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży zdjęcia mogą mi pomóc, ale nie potrafiłam przemóc się, aby wykonać to zdjęcie. Widowisko, które zaprezentowała Frillish było piękne, a jednocześnie smutne. Poczułam ukłucie żalu. Nie chciałam wykorzystywać jej nieszczęścia, aby się wzbogacić. Miałam odłożone pieniądze - być może nie dużo, ale mając świadomość, że chcę wyruszyć w podróż odkładałam każdy grosz, który sypnęła mi ciotka w zamian za wykonywanie jej poleceń. Na początek z pewnością wystarczy. Ekwipunek startowy, ten trenerski, Balle i PokeDex dostanę w Centrum Pokemon, czytałam o tym informacje już wcześniej.
- Nie, Josh. - powiedziałam stanowczo, patrząc na swojego przyjaciela. Nie chciałam go karcić za jego pomysł, bo wiedziałam, że zrobił to dla mnie. Uśmiecham się więc delikatnie. - Nie chcę wykorzystywać jej nieszczęścia, żeby się wzbogacić. Mam odłożone pieniądze, na początek wystarczy.
Powoli zbliżam się w stronę istoty, która tańczy przy wodzie. Można powiedzieć, że poczułam się podobna do niej - gdyby ktoś się dowiedział co przeżywam w związku z uczuciami do Josha nie chciałabym, aby ktoś to wykorzystał.
- Przepraszam, że przeszkadzam. - zwracam się w stronę Frillish. Domyślam się, że Pokemon po prostu zniknie, jednak mimo tego próbuję się z nią porozumieć. Zniżam głos, aby Josh nie słyszał co mówię. - Przykro mi oglądać Cię w takim stanie. Straciłaś kogoś bliskiego, ukochanego? - pytam, a przez ton głosu chcę okazać troskę. - Od dawna jestem zakochana i serce mi się kraje, że on nie czuje tego samego. A ja nie mam odwagi wyznać mu swoich uczuć. Widząc Cię tutaj mam wrażenie, że jesteśmy podobne - nieszczęśliwe z powodu ukochanego.
  Temat: Kasa
Rieul

Odpowiedzi: 501
Wyświetleń: 15160

PostForum: Strefa Safari   Wysłany: 2018-09-19, 09:27   Temat: Kasa
Bilety do Specjalnej Strefy Safari dla Cynthii i Lei poproszę. :3
  Temat: Los, który skrzyżował ich drogi
Rieul

Odpowiedzi: 146
Wyświetleń: 6676

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-19, 09:20   Temat: Los, który skrzyżował ich drogi
Dziewczyna wtuliła się w Ciebie, obejmując w pasie i staliście tak przez dłuższy moment. Słyszałeś jak oddycha. Razem zeszliście na dół, a czekając na posiłek rozmawialiście, siedząc na miękkiej kanapie. Niestety dziewczyna nie rozczytała Twoich myśli i nie dokończyła Twojej wypowiedzi, ale opowiedziała Ci jeszcze o swoich planach. Miała zamiar poznać cały świat, zwiedzić jak najwięcej regionów, aby odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Chciała, aby to miejsce wybrało ją, a nie odwrotnie. Powiedziała, że chciałaby zdobywać odznaki, a ponadto brać udział w wystawach Pokemon. Dodała, że może nie są to szczególnie ambitne plany, ale nie ma pomysłu na inne.
Wsłuchiwanie się w słowa Mayi przerwał dzwonek do drzwi. Szczupła istotka otworzyła je, odbierając zamówienie i płacąc za nie.
- Dziękuję za dostarczenie zamówienia, zwłaszcza, że jest już bardzo późno. Dobranoc. - powiedziała z grzeczności dziewczyna.
- Dla tak pięknej dziewczyny warto pracować do późna. Dobrej nocy. - powiedział mężczyzna przed trzydziestką, a Ty poczułeś ukłucie zazdrości. Ordynarnie się na nią gapił, zatrzymując swój wzrok na piersiach.
Maya szybko zamknęła drzwi, widząc jego zachowanie. Przekręciła łucznik, co wskazywało na to, że zamknęła drzwi na klucz. Wyglądała na mocno zdegustowaną słowami starszego mężczyzny. Podała Ci jedno z plastikowych opakowań, a z szafki z kuchni wyciągnęła plastikowe sztućce i kubki. Przyniosła również butelkę wody mineralnej, niegazowanej, nalewając napój do naczyń.
- Smacznego. - rzuciła, uśmiechając się.
  Temat: Nieproszony gość mego umysłu
Rieul

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2590

PostForum: MG Rieul   Wysłany: 2018-09-19, 09:03   Temat: Nieproszony gość mego umysłu
Dziewczynka spojrzała na Ciebie, jeszcze szerzej otwierając oczy. Czy to w ogóle możliwe? Przez chwilę nie wiedziała co powiedzieć i dalej trzymała swoją dłoń na namiocie. Tak jakby wryło ją, że ktoś jeszcze w tych czasach jest uprzejmy.
- Dziękuję Panu bardzo. To miło z Pana strony, bo tak naprawdę chyba złapaliśmy za to cacko w tym samym czasie. - powiedziała, uśmiechając się do Ciebie. Miała spokojny i melodyjny ton głosu. Zabrała złożony namiot pod pachę i podrapała się po głowie, słysząc pytanie o harmonijkę. - W tym mieście nie, jestem tutaj od kilku dni i nie widziałam żadnego sklepu muzycznego. Prawdę mówiąc to niech Pan nie kupuje takiego czegoś w jakimś supermarkecie, bo więcej będzie z tego szkody, niż pożytku. - dodała, ruszając w stronę kasy. Zapłaciła i po prostu wyszła.
- No, lepiej to do niej zagadać nie mogłeś. - usłyszałeś śmiech Vanji w swojej głowie. - "Chcę się z Tobą zaprzyjaźnić, ale nie za bardzo wiem jak". - teraz już kobieta rechotała ze śmiechu, a Tobie zrobiło się po prostu głupio. Ucichła jednak, widząc Twoją reakcję. Może i był to powód do śmiechu, ale nie chciała, żeby zrobiło Ci się przykro. - Cóż, teraz będziemy musieli udać się do Solaceon Town, żeby kupić namiot, a to miasto jest najbliżej. Może po drodze znajdziemy jakiś hotelik, gdzie będziemy mogli się zatrzymać na noc. - dodała, gdy wychodziliście ze sklepu.
Przed sklepem siedziała ta sama rudowłosa dziewczyna, która jeszcze chwilę temu była razem z Tobą w sklepie. Wyglądała jakby na kogoś czekała, a gdy Cię zauważyła wstała i do Ciebie podeszła.
- Wie Pan co... - zaczęła, nieco skrępowana. - Jest mi głupio, że zwinęłam Panu sprzed nosa ten namiot, bo przeze mnie jest Pan uziemiony w tym mieście, a może się Pan śpieszy. Zmierzam do Solaceon Town, więc pomyślałam, że jeśli również udaje się Pan w tym kierunku to możemy iść tam razem. - widząc Twoją minę dodała szybko. - Namiot i tak ma dwie komory, więc każdy będzie miał trochę prywatności, a jestem Panu coś winna za uprzejmość. Do tego jest już coraz później, a po drodze, z tego co wiem, nie znajdzie Pan żadnego hotelu. - uśmiechnęła się raz jeszcze, delikatnie, jakby chcąc dodać Ci otuchy. - Niech się Pan nie martwi, nie jestem seryjnym mordercą.
- W przeciwieństwie do mnie. - dodała Vanja, śmiejąc się. - Widzisz? Problem sam się rozwiązał. Przypadek? Nie sądzę.
  Temat: Księga #1: Zagadki życia
Rieul

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 769

PostForum: MG JC   Wysłany: 2018-09-19, 08:22   Temat: Księga #1: Zagadki życia
On. Złapał. Mnie. Za. Rękę. Serce biło mi szybciej i wierzyć lub nie, ale nie tylko za sprawką wysiłku fizycznego. Przynajmniej teraz miałam wymówkę w postaci zmęczenia, gdyby mój przyjaciel pytał, czemu jestem taka czerwona i czemu tak mocno bije mi serce.
Dotarliśmy do Bryku, a Josh wyglądał na podekscytowanego, gdy pojawiła się Frillish. Cóż, nie żebym miała narzekać, no ale nic nadzwyczajnego. Bardziej niż sam Pokemon zainteresowało mnie jego zachowanie - samica (wnioskując po barwie) wyglądała na smutną. Być może straciła swojego ukochanego albo ten odszedł od niej jak gdyby nigdy nic.
Dopiero teraz dotarły do mnie słowa Josha - chłopak chciał, żebym podołała jakiemuś zadaniu. Nie. Ma. Mowy. Śliski jest tu nie tylko kamień, ale i ta sprawa, a ja nie zamierzam być uwikłana w miłosne rozterki Pokemona - mam wystarczająco własnych.
A co jeśli Josh zaprowadził mnie tutaj, bo zdaje sobie sprawę, że jestem w nim zakochana? Albo ma wrażenie, że jest ktoś dla mnie szczególnie ważny, tylko nie ma pojęcia kto? Nie chcę ryzykować, że moje uczucia do przyjaciela zostaną ujawnione.
- To nie jest dobry pomysł. Przepraszam, ale się na to nie piszę. - mówię, przybierając poważny wyraz twarzy.
Zdaję sobie sprawę, że Pokemon jest smutny, ale kto w dzisiejszych czasach nie jest smutny? Nie mam rodziców, przyjęła mnie do siebie ciotka, która nie żywi do mnie żadnych uczuć, podkochuję się w moim przyjacielu, a jakoś nie narzekam na mój marny żywot. Wzdycham.
 
Strona 1 z 38
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.