Pokemon Crystal Strona Główna Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Mhrok
2017-06-02, 16:18
Shiro
Autor Wiadomość
Shiro


Wiek: 25
Dołączył: 24 Kwi 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-04-24, 19:20   Shiro

Imię/imiona: Shiro
Nazwisko: Akira
[url=LINK DO OBRAZKA WYGLĄDU POSTACI]Obrazek[/url] obrazek dodam na dniach xP [WIP]
Data urodzenia (wiek): 24.01 | 18 lat (1998)
Profesja: Trener
Profesja poboczna: Uzdrowiciel
Team: ---
Towarzysz/towarzyszka:
Tsuki – 15-16 latka, która nie przypomina do końca człowieka. Jej ciało w 50-60% jest pokryte futrem zoruy. Od pasa w dół jest futro, dodatkowo ma jej uszy i ogon, które mają odcień shiny. Nosi długie wlosy zawsze rozpuszczone, oczy ma niebieskie. Twarz drobną.
Jej zachowanie jest trochę dziwne. Przypomina ono tsundere względem Shira. Dla reszty jest bardzo nieufna. Lecz jeśli ktoś zdoła wkupić się w jej łaski to jest trochę lepiej dla niego. A tak ogólnie jest ona bardzo słodka.
Może nie zna sie na wielu rzeczach, ale można powiedzieć z czutym sercem, że ma rękę do pokemonów. Nawet ze ma zadatki na bardzo dobrego hodowcę. Ale nie potrafi gotować, niech bogowie bronią wszystkie ofiary jej obiadów.
[url= http://www.smogon.com/dex...f]Obrazek[/url] – Jej pokemon jest Larvesta o imieniu Illustratio, co znaczy oświecać. Można powiedzieć, ze to leń który nic by nie robił prócz spania. Ale gdy trenerka potrzebuje go do walki to zawsze się zjawi i pokarze na co go stać.

Opis wyglądu:
Jak na kogoś, kto spędził większą część swojego życia w klatce był średnio wysoki, całe 175 centymetrów. Mięśnie też nie były niewiadomi jakie, ale wystarczające aby podnieść i przenieść te 20 pare kilo. Jego twarz jest z tych bardziej drobnych ale przystojnych. Oczy ma szafirowe z pionową źrenicą przypominającą lisie. Włosy długie, czarne z szarymi pasmami. Często związane w koński ogon. Na szycie głowy ma uszy shiny Febnekin’a. Prócz uszu ma też ogon, który bardziej przypomina ten który ma jego następna firma ewolucji, Braixen.
Oprócz tych futrzanych dodatków jest jeszcze pokryty w całości w bliznach, one nie oszpecają a dodają męski, twardy wygląd.
Co do ubioru to lubi chodzić w jeansach, T-shirtach i bluzach. Najczęściej spodnie są czarne, albo w ciemnych odcieniach. Reszta jest raczej zmienna pod tym względem.
Ostatnią z charakterystycznych cech jest katana długa na trochę ponad metr. Czarna pochwa jak kruk na nocnym niebie, a ostrze srebrne niczym księżyc.

Opis charakteru:
Charakter Shira można opisać jednym słowem. Socjopata. Nowo poznane osoby traktuje nieufnie i z dużym dystansem. Prócz tego jest też miły na swój sposób, ale tylko dla nielicznych osób. Dla większości przypomina bryłę lodu, która potrafi przebić serce. Jak się otworzy na nową osobę to jest niczym brat. Zawsze pomoże. No… prawie zawsze.
Kolejną z niezbyt miłych cech jest jego przywiązanie do snu, a raczej pobudki. Po chamskim, czy niematuralnym obudzeniu takiej ofierze może stać się krzywda. Wszystko zależy od nastroju.
Pomimo życia w „piekle” nadal jest przywiązany do natury jak do jej neutralnych dzieci, które darzy szacunkiem jak i miłością. Co do tego uczucia jest słabo. Jest sam zbyt mocno zraniony na sercu, by ono potrafiło, cos poczuć ku innej osobie…
Z przeszłości pamięta jedno zdanie, które wyryło mu się podczas początku nieskończonej tragedii. Zostało ono wypowiedziane przy śmierci przez ojca „Idź wyp¬rosto¬wany wśród tych co na ko¬lanach, wśród od¬wróco¬nych ple¬cami i oba¬lonych w proch, oca¬lałeś nie po to aby żyć... Bądź wier¬ny. Idź.” Jedyna fraza, która utrzymała go przy w miarę zdrowych zmysłach.

Historia:
Czym jest świat bez skazy? Czym jest życie, które spokoju nie poznało, miłości i dobra. Cały żywot dotychczas w metalowej klatce spędziłem pośród innych w swym wieku. Nie wiem gdzie byłem, ale piekła doznałem. Kim byli oprawcy i czemu nas tu zapędzili? Może opowiem wam od początku…
Rodziny nie pamiętam, jedynie same cienie i pojedyncze głosy. Następnym wspomnieniem jakie utkwiło mi we łbie to wielki ogień, krzyki i plamy czerwieni. Reszty nie pamiętam, piekło musiało je wyprzeć albo zatrzeć… Ale jak wyglądało moje piekło. Wyobraźcie sobie obskurny ośrodek pseudo badawczo naukowy. Gdzie was torturują, karmią jakimś syfem, które chce wrócić i to górą. Jeśli myślicie że to jest wszystko to się grubo mylicie. Normalne zajęcie jakie jest tu codziennością to albo spanie w własnych odchodach w ciasnej klatce dla psa średniej wielkości. Albo przywiązują do metalowego, obitego i uwalonego ludzkimi płynami jak i produktami powstałymi w procesie trawienia. Na tym stole udowadniali nam gdzie jest granica naszych ciał, jak ją przesuwali. Chyba nie musze mówić co nam robili. Klasycznie rażenie prądem, wszczepianie różnych elementów pochodzenia zwierzęcego czy innych bardziej strasznych i obrzydliwych rzeczy. Jeśli jesz to smacznego.
Tak minęło mi kilka, może kilkanaście lat tego piekła. Przez te lata wielu z nas zginęło na tym przeklętym stole, i jeszcze więcej z nas samemu życie odebrało na różne sposoby. Od klasycznego powieszenia do nawet seppuku, czy nawet otwarcie swego gardła tępym jak pewna rzecz, której wymienienie samej nazwy mogłoby urazić co wrażliwsze osoby.
Potem nagle dnia na dzień piekło zamarło. Wcześniej były tylko krzyki, strzały, dźwięk rozrywanych ciał i tym podobne. Coś musiało im uciec i rozpoczęło rzeź. Rano dopiero dźwięki ucichły. Sam próbowałem uciec, ale te klatki były zamknięte na klucz. Musiałem się napracować. Drzwiczki stękały i skrzypiały lecz się podały po kilku godzinach. Całe szczęście, że nie inwestowali oni w konserwacje tych cel. Ruszyłem przed siebie, w tym bloku zostałem tylko ja, sam. Reszta nie wytrzymała…
Idąc do drugiego bloku zobaczyłem klasyczny widok korytarz piekła. Ślady krwi, rzygów, pazurów i Bogowie wiedzą jeszcze czego na ścianach. Jedyną nowością były ślady po strzelaninie i rozwleczone zwłoki na długość całego korytarza. Dzieło bestii. Jak miło na to patrzeć, jak taki potwór ginie w paszczy i pazurach jego własnego dziecka. Ruszyłem dalej, a po drodze kopnąłem tego trupa w łeb z wielkim uśmiechem. Te uczucie kiedy ty kopiesz swojego oprawcę, który przerobił cię na futrzaka przyszywając ci uszy i ogon Fennekin’a. Całe szczęście, że się przyjęły. Bo widziałem co się stało z dziewczyną, która zginęła okrutną śmiercią. Widziałem jak się męczyła i krzyczała z bólu. Niemiły widok.
Blok drugi, jeszcze bardziej był zakrwawiony. Prócz ciał tych ścierw, które na nas eksperymentowały jak i były ciała eksperymentów. Nic nowego. Rozerwanie i rozszarpane, część nadgryziona i nadjedzona. No nic omijałem trupy i wkroczyłem do bloku drugiego z „celami” wszędzie trupy. Jedynie sprawdzałem czy ktoś nie żyje z eksperymentów. Nikt nie przeżył.
Kolejne dwa bloki nie przyniosły żadnych efektów. Tylko więcej ciał, mielonki i eksperymentów. Nuuda. Już mój blok był ciekawszy. Tam chociaż były uszy i ogonki? No dobra tam były hybrydy. Ale nieważne czeka nas blok piąty, który był najmniejszy i najmniej zaludniony. Jeśli mogę to tak ująć. Ów blok był blokiem hybryd jak mój ale tam bawiono się z genami, a nie ciachano pokemony na kawałki i łączono z ludźmi tak aby mogli z nich normalnie używać.
Wkroczyłem w blok piaty i ostatni. Tez były trupy, na ścianie wisiał klawisz bloku powieszony za noki a bebechy ktoś zawiązał na kokardkę. Widok nawet dziwny… Podszedłem do klatek przeszukując czy ktoś jeszcze dycha. Tutaj nie było żadnego zaskoczenia. Nikt nie żyje. Szkoda.
Opuściłem blok o numerze 5. Kraina krwią i trupami płynąca jest za mną. Ośrodek chyba będzie mniejszą ilością krwi czy trupów.
Sam ośrodek badawczy prócz boków cel miał kilkanaście sal operacyjnych, cztery laboratoria. Do tego jeden inkubator. No nic czeka mnie mały spacer.
W większości sal operacyjnych nikogo nie było albo byli martwi. Dopiero w ostatnie zauważyłem przypiętą dziewczynę na oko 15 może 16 lat. Po bliższym przyjrzeniu mogę stwierdzić, ze określenie dziewczyna jest hmm… niewłaściwa. Prędzej jej wygląd można zakwalifikować do furry. Od pasa do góry było w miarę normalny nie licząc uszu zoroaka czy zoruy, a dół to tylko przypomina humanoidalny ale jest cały w futrze, a zamiast stóp ma łapki.
Podszedłem do niej i sprawdziłem czy jeszcze dycha. Na jej szczęście była tylko pod mocna narkozą. Odwiązałem ja z stołu i przerzuciłem przez ramie. Druga ocalała. No nic idziemy. Turaj nie jest bezpiecznie.
Z pasażerką na ranieniu ruszyłem o laboratorium. Tam miałem nadzieję znaleźć podstawowe przedmioty i się nie przeliczyłem. Tutaj trupów na szczęście nie było. To dobrze. Bo stężenie trupów na metr kwadratowy był dużo powyżej normy i powoli czułem przedwczorajszy syf zwany obiadem.
Laboratorium. Ostatnie miejsce widziane przez nas, śmieci które były tutaj trzymane. Większość naszych towarzyszy albo ginęło na stole albo w tych czterech białych pokojach. Tutaj prócz noży i lekarstw nic nie znalazłem. Dziewczynę położyłem pod ścianą i podałem jej antidotum na ten środek nasenny.
Chwilę minęło nim się obudziła i z krzykiem
- Możesz się nie drzeć? Bo jeszcze coś się stanie. – rzuciłem jej w miarę groźne spojrzenie, a ona się od razu zamknęła. Znowu cisza…
- Dziękuję… - po krzyku szept.
- Nie musisz dziękować. Jesteś jedyna, która przeżyła prócz mnie. – zaśmiałem się pusto. Znowu się coś zaczyna, ale nie wiem czy to farsa czy komedia… sam nie wiem. – Zakryj się czymś – rzuciłem jej kitel doktorka, chyba już nie będzie go potrzebował
Rzuciła mi niemiłe spojrzenie, policzki całe w rumieńcu. – Zboczeniec!!! – ubrała kitel i się przewiązała tak aby zakryć strategiczne punkty na ciele. Ja sam zaśmiałem się na jej zwykłą reakcję. Dałem jej tylko chwilę na odpoczynek.
Przed wyjściem z tego piekła znajdowało się ostatnie pomieszczenie. Inkubatorium. Miejsce gdzie bawiono się z genami pokemonów jak i je hodowano na rzeź. Tutaj bestia też nie próżnowała. Tym razem zamiast ludzie pokemony były zarznięte. Ale tych można było policzyć na palcach jednej ręki. Reszta była w swoich ballach. Wzięliśmy wszystkie, aby zwrócić im wolność. Następnie ruszyliśmy do wyjścia... Wreszcie zamknięcie tego rozdziału, co zabrał nam nasze człowieczeństwo, jak i nasze, a przynajmniej mi dobre ponad dziesięć lat...
Widzieliśmy wielką bramę, nasze serca się ucieszyły. Od wolności dzieli nas jakieś dziesięć metrów i wielka płyta ze stali. Podchodząc bliżej widzieliśmy uchylone drzwi na zewnątrz, jak i zbrojownie. Z niej nie wzięliśmy podstawowe artkułu takie jak jedzenie, czy ubrania.
- Tu kończy się nasza droga dziewczynko - zaśmiałem się cicho patrząc w dal... Wreszcie fortuna nam dała ostatnią z swych kart. Kartę wolności.
Poczułem jak mnie ktoś szarpię za rękaw
- Proszę weź mnie ze sobą. – jej oczy mówiły wszystko.
- Dobrze malutka – poczochrałem ja po długich biało-czarnych włosach – Czas ruszyć w nieznane…

Rodzina: Nie zna


[url=pokemoncrystal.pl/topics26/360.htm#599]Box[/url] | [url=pokemoncrystal.pl/topics27/361.htm#600]Konto bankowe[/url]

[url=pokemoncrystal.pl/topics28/604.htm#3829]Galeria z trofeami[/url]

Zawartość plecaka:
- 5000$
- pokedex
- 5 pokeball

Pokemony:

Eevee
Imię: Yūgure

Poziom: 5
Typ:
Ewolucja: Eevee (Gdy zna 1 ruch typu fairy i 100 punktów zadowolenia) ->Sylveon
*Zadowolenie:
Ataki: Helping Hand, Growl, Tackle, Tail Whip
Charakter i historia: Yuguri jest miłym i słodkim eevee. Można powiedzieć, że to taki pseudo kot. Bardzo lubi spać na głowie Shira i być drapana za uszkiem. Jest wierna i posłuszna swojemu trenerowi w miarę rozsądku oczywiście
Jej historia jest prosta. Jest jednym z zabranych pokemonów z laboratorium. Tylko, że ona chciała zostać z nami.
Umiejętność: Adaptability
Trzyma: -

[color=purple]Murkrow

Imię: Corn

Poziom: 6
Typ:
Ewolucja: Murkrow (Dusk Stone) -> Honchkrow
Ataki: Confuse Ray, Peck, Astonish, Pursuit.
Charakter i historia: Przedstawiciele tego gatunku kojarzą się ze smętnym krakaniem i ciemnym lasem w pełni księżyca. Jednak ten Murkrow jest zupełnym przeciwieństwem. Jest bardzo wesoły – dobry humor mu nigdy nie umyka. Urodzony optymista, zawsze starający się być w centrum uwagi. Wykazuje się szczerością intencji i z pasją wykonuje polecenia swojej trenerki. Uczy się śpiewać, chociaż nie bardzo mu to wychodzi.
Umiejętności: Super Luck - Współczynnik trafienia krytycznego jest ponoszony o jeden poziom.


Shinx

Imię: Noah
Poziom: 6
Typ:
Ewolucja: Shinx (15 lvl) -> Luxio (30lvl) -> Luxray
Ataki: Signal Beam, Tackle, Leer.
Charakter i historia: Mówi się, że niewiedza jest błogosławieństwem. W przypadku tego pokemona ogromnym. Shinx nawet nie zdaje sobie sprawy z własnej głupoty przez co niejednokrotnie wpada w tarapaty, które nie zawsze kończą się śmiechem. Nierzadko też wciąga w nie swoją trenerkę. Nie dociera do niego ironia czy metafora. Czasem patrząc w jego oczy ciężko dostrzec przebłyski świadomości. Jest niczym dziecko we mgle. W czasie walk jednak sprawdza się doskonale, gdyż ze względu na swoje ograniczenie niczego się nie boi i wykonuje każde polecenie.
Umiejętność: Guts - Kiedy Pokemon zostaje podpalony, zatruty, sparaliżowany, zamrożony albo zasypia, jego atak wzrasta (x1.5).



Gastly

Imię: Ziutek
Poziom: 7
Typ:
Ewolucja: Gastly (25lvl) -> Haunter (Pal Pad) -> Gengar
Ataki: Clear Smog, Hypnosis, Lick, Spite.
Charakter i historia: Jest radosnym, optymistycznym i bardzo towarzyskim pokemonem, który cierpi z powodu bycia pokeduchem, gdyż większość ludzi się go po prostu boi. Marzy by mieć wielu przyjaciół, szczególnie wśród ludzi. Lubi zabawę z resztą pokemonów swojej trenerki. Czasem nawet dokazuje i wykreuje dobry psikus. Kiedy ktoś się go przestraszy, łapie doła i natychmiast chowa się do Pokeballa. Łatwo go urazić, niezwykle wrażliwy.
Umiejętność: Levitate - Ataki typu ziemnego oraz zdolność "Arena Trap" są powstrzymywane. Nautralizuje efekty ruchu Spikes.


Fletchling

Imię: Samuel
Poziom: 9
Typ:
Ewolucja: Fletchling (Lv. 17) -> Fletchinder (Lv. 35) -> Talonflame
Ataki: Tackle, Growl, Snatch.
Charakter i historia: Zgryźliwy Fletchinder uwielbia się kłócić z każdym, kogo napotka. Nie dość, że dokucza, to jeszcze ocenia postać po samym wyglądzie. Trudno się z nim dogadać, a mało kto lubi tego wrednego ptaszka. Nawet jego własną trenerkę irytuje takie zachowanie. Ale być może po ewolucji się zmieni.
Umiejętność: Flame Body - Przy fizycznym kontakcie istnieje 30% szans na podpalenie przeciwnika. Dodatkowo, kiedy Pokemon z tą zdolnością jest w drużynie, ilość kroków niezbędnych do wyklucia się jajek zostaje zmniejszona o połowę.
[/color]
  
 
 
     
Panda 


Wiek: 27
Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 2359
Wysłany: 2016-04-24, 21:22   


_________________

KP Yuzuki / Box / Bank
KP Yuki / Box / Bank
KP Venus / Gijinka

Flowers enshrine my heart

between their petals

[mru]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.