Pokemon Crystal Strona Główna Pokemon Crystal
Forum PBF o tematyce Pokemon~

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przykładowa Karta Postaci Pokemona
Autor Wiadomość
Daisy7 


Wiek: 22
Dołączyła: 25 Mar 2016
Posty: 6144
Skąd: niedaleko Lublina ;'3
Wysłany: 2016-04-22, 16:16   Przykładowa Karta Postaci Pokemona

~ Przykładowa Karta Postaci Pokemona ~

Pamiętaj, żeby przed założeniem Karty Postaci przeczytać ten wątek!


PRZYKŁADOWA KARTA POSTACI POKEMONA:

~ PODSTAWOWE INFORMACJE ~

Imię/imiona: Shokku
Płeć: samiec
Gatunek: Luxio
Data urodzenia (wiek): 26/07/2001 (13 lat)
Towarzysz/towarzyszka: Shinx "Orbit" - młodszy brat

~ SKAN ~


Poziom: 21,5
Typ:
Ewolucja: Shinx (15lvl) ->Luxio (30lvl) -> Luxray
Ataki: Tackle, Leer, Charge, Spark, Bite, Night Slash, Signal Beam
Umiejętność: Guts - Kiedy Pokemon zostaje podpalony, zatruty, sparaliżowany, zamrożony albo zasypia, jego atak wzrasta (x1.5).
Trzyma: White Herb - Usuwa każdą negatywną zmianę statystyk pokemona (np. -20% DF). Jednorazowego użytku.

~ OPIS FABULARNY ~

Opis wyglądu: Pokemon, którego w tej chwili podziwiał Jonathan, był całkiem normalny. Ale mimo to coś przykuwało doń uwagę. To był Luxio, ale jednak nieco większy od pobratymców. Miał około metra w kłębie, a od ogona po czubek głowy pewnie nieco więcej. Od innych Luxio różniły go też uszy, które w przypadku tego pokemona miały na czubkach nieco zakręconą sierść, tworzącą coś na wzór szpicu. Futro miał w nieładzie, kolorystycznie jednak nie odbiegało od normy. W kilku miejscach posklejane brudem, w kilku brakowało małych kępek sierści. Widać też było ranę na przedniej łapie. Mimo to Pokemon z pewnym wyrazem twarzy i z siłą emanującą z oczu, obserwował bawiącego się małego Shinxa. Starszy osobnik, zapewne brat mniejszego, emanował spokojem i pewnością siebie. Mimo to wprawiony w obserwowanie Pokemonów Jonathan, widział, że Luxio lekko drży. Zapewne wycieńczony podróżą, nie chcąc jednak martwić mniejszego Pokemona. W zasadzie jak by przyjrzeć się bliżej, końcówka ogona tego cudownego stworka była niepełna, coś odgryzło dolny kawałek. Jonathan uśmiechnął się do siebie, w myślach chwaląc piękno tej dzikiej istoty. Wszak zdecydowanie piękniejsza jest naturalna niedoskonałość i ślady doświadczenia niż przylizane i przycięte futro domowych pupili.
Opis charakteru: Gdyby opisać charakter tego Pokemona w skrócie, byłoby to pewnie coś w stylu „Odważna elektro-kulka”. Ale kto by lubił takie krótkie, w zasadzie mało mówiące opisy? Rozpiszmy się więc nieco, a zdecydowanie jest o czym. Na co dzień Luxio jest stworkiem spokojnym, ba, nieco nawet leniwym. Wręcz uwielbia „kąpiele słoneczne”, kiedy to wyleguje się na trawce, chłonąc całym sobą ciepło i pozwalając wiatru przeczesywać jego futro. Jeśli jednak nie śpi, nie stroni od zabaw z bratem, spacerów z mamą czy dręczenia Weedli, przez co nie raz oberwał od Beedrilla. Jednakże, gdy wymaga tego od niego sytuacja, potrafi wyciągnąć z siebie 200% normy. Poruszać się szybciej, dłużej, sprawniej. Nie spać, nie lenić się, a nawet, jeśli to konieczne, nie jeść. Jest Pokemonem na pozór odważnym, jednak to tylko skorupa stworzona na potrzebę opieki nad bratem. Tak naprawdę jest jak każdy młodziak – lękliwy. Niemniej przez swoją pro rodzinność musi zgrywać tego silnego, gdyż jego brata ciężko takowym nazwać. Jest oddany też matce do tego stopnia, że przez brak męskiego wzorca w swoim życiu, zmieniła się jego orientacja, chociaż sam nie dostrzega faktu że „coś jest nie tak”. Jest skory do pochwał i pieszczot aczkolwiek nie pokaże tego i się nie przyzna, a wręcz spróbuje natręta ugryźć/odgonić. Uwielbia jeść krwiste mięso, kwaśne jagody oraz swojego małego braciszka... może nawet za bardzo go lubi... W każdym razie, jak można się łatwo domyślić, nie przepada za zimnem. Z pewnych powodów wynikających z burzliwej przeszłości nie lubi ludzi oraz deszczu. Chce wyleczyć Shinxa, co stało się jego obsesyjnym, wręcz maniakalnym celem, przez co nie dostrzega tego, iż jego bratu w obecnym stanie jest całkiem miło. Ba, czasem jego nadopiekuńczość, niezdrowy upór, a także przekładanie własnych celów nad dobro Orbita, pchają ich oboje w duże tarapaty oraz są czynnikiem zapalający bardzo nieciekawe sytuacje...
Historia: Dwułap był tuż za nimi. Nie wiedział ile już tak biegł, ale czuł jakby oddech czerwonej-jaszczurki-która-lata smagał jego łapy. To nie było miłe uczucie, a skoro on się tak czuł, to w jakim stanie był jego brat? Musiał szybko coś wymyślić...
Luxio popełnił jeden błąd. Odwrócił się. W momencie kiedy biegniesz ile masz sił w łapach uciekając przed dwułapami, nie powinno się odwracać. Niestety on musiał upewnić się co z jego braciszkiem i to właśnie było jego zgubą. Można oczywiście winić też siły wyższe, złośliwość lochu czy tego skurczysyna Pecha. Nieważne co było dokładnym sprawcą zaistniałej sytuacji jednak niestety właśnie ten moment wybrał sobie dziki Fearow na upuszczenie Turtwiga który to jak to ma miejsce w kiepskich filmach klasy Z spadł na głowę biegnącego Luxio. Szczęście, czy może pech, Luxio przeżył uderzenie, ale jak to ma miejsce gdy coś ciężkiego spadnie nam na głowę – stracił przytomność. Takie rzeczy się zdarzają, niestety nie tylko w filmach i Luxio właśnie się o tym przekonał. Inna sprawa że nigdy nie widział filmu. A nawet telewizora.
Są jednak rzeczy których Luxio nie widział. Na przykład co z jego Autystycznym bratem? Ten po upadku Luxio, upadł też, dochodząc do wniosku że to nowa zabawa. Gdy goniący ich mężczyzna skrócił dystans dostrzegł nieprzytomnego – choć jak myślał, martwego – Luxio, coś co kiedyś pewnie było Turtwigiem oraz Shinxa który tarzał się w wyimaginowanej kupie. Ogólnie rzecz biorąc mimika ludzi jest bardziej rozbudowana niż ta pokemonów, ale nawet autorowi ciężko opisać konsternację na twarzy mężczyzny gdy dostrzegł to co dostrzegł. Gdyby akurat obok ulicą przechodził sobie ŚMIERĆ to nasz znajomek pewnie nawet by go nie dostrzegł. Sprawa bowiem nieco się skomplikowała. Wytyczne jasno mówiły, miał złapać Luxio. Tymczasem co? Miał Shinxa... no... chyba. W każdym razie miał pokemona bez kilku klepek i martwego Luxio. Co nie wróżyło dobrze jego spektakularnej karierze w Team Beam. Ostatecznie podejmując jedyną jak się mu zdawało logiczną decyzję, złapał Shinxa w dłoń i pogwizdując ruszył w kierunku bazy.
Głowa pękała. Coś się lało. Bolało. Gdzie Shinx? Głowa bolała. Dwułap. Głowa...


Ostre światło. Nie ma dwułapa. Nie ma Shinxa. Martwe, pachnie jak zielone-żółwie-nie-do-jedzenia. Na niebie krąży groźny-ptak-co-zjada. Nie było brata. Co miał teraz zrobić?

Luxio zaskomlał żałośnie uświadamiając sobie że jego aktualna pozycja była co najmniej nieciekawa. Krew ciekła z uszkodzonej głowy, wzrok się dwoił, nad nim krążył głodny Fearow, który nie atakował tylko przez wzgląd że do tej bocznej uliczki można było wejść tylko z poziomu ziemi, a tam przechadzali się ludzie... ogólnie mogiła. Ostatkiem sił, Luxio doczołgał się do padliny i bez apetytu zjadł nieco martwego Turtwiga. Mimo wszystko potrzebował teraz sił. Bez sił, mógł tylko umrzeć. Następnie zdołał jeszcze doczołgać się do bramy, gdzie stracił przytomność, znowu.
Polanka w lesie, pachnąca czerwonymi-śpiocho-kwiatami. Na których czasami tańczyły dwukwiaty, a czasem nawet znajdował śmierdzące-kwiaty. Pamiętał tę polankę. Tu się wychował. Obok widział mamę z którą chodził nad strumyk nieopodal by złowić rybki na obiad. Dla brata też. Ah braciszek. Ileż to razy próbował nauczyć go polować na czołorożne-gąsienice? Ale on zawsze wolał gonić wiatr. Luxio nigdy tego nie rozumiał.
Sceneria szybko się zmieniła. Padał deszcz, w powietrze wzbijały się kłęby czarnego dymu. Dało się słyszeć ciche szczekanie dwułapów, którzy chodzili i odrywali kawałki swojego ciała, w które łapali jego stado. Te okropne biało-czerwone kawałki które wyciągali z łap. W ten sposób stracili dużą część stada. Luxio wraz z mamą i bratem byli akurat nad strumykiem kiedy ci przyszli. Było ich siedmiu i wszyscy nosili to samo futro. Czarne z czerwoną plamą na plecach. Wszyscy też oderwali ciało i je wypuścili... je, siedem przerażających czerwonych-jaszczurek-które-latają. Jego kuzyni nie mieli szans, ale mama nie pozwoliła im iść. Musieli siedzieć i patrzeć. Deszcz ściekał po futrze mieszając się ze łzami. Nienawidził deszczu. Nienawidził dwułapów.
Kolejna polana. Na tej byli krótko. Mama poszła z samcem alfa, gdy wróciła, była widocznie zmęczona. Wtedy myślał że będzie miała nowe młode, ale nie miała. Mimo to samiec pozwolił im zostać na polanie. Luxio często go zaczepiał, ale samiec go odganiał. Nie zostali tu długo. Kiedy małe Shinxy zaczęły dokuczać jego bratu, ten przestał odchodzić od mamy. Dlatego nie miał wyboru, zabrał go i powiedział że wyleczy. Mama nie pozwalała, ale on musiał.
Wiedział jak, kiedyś słyszał o Rogatym-Bogu. Rogaty-bóg na pewno to potrafi i dlatego go szukał. Nie wiedział gdzie, ale szukał. Podróż na początku była łatwa, ale potem skończyły się drzewa a zaczęła szara rzeka, a za nią ogromne jaskinie dwułapów. Szara rzeka była straszna. Ciągle były na niej metalowe-głośne-żółwie. Te śpiące były na dodatek nie jadalne. Mimo to Luxio przeprowadził brata na drugą stronę rzeki. Musieli przejść przez jaskinie dwułapów. I tu zaczęły się ich problemy. Luxio znał ten zapach, to były te dwułapy którzy zaatakowali wtedy ich polanę. A teraz kiedy dostrzegli Luxio, zaczęli ich gonić. A oni uciekali i uciekali, aż uciekli z miasta. W lesie i tak musieli uciekać, na pewno ich gonili, ci przebrzydli ludzie.
Dorwali ich na skraju lasu. Dwułap i młode czerwonej-jaszczurki-która-lata. Luxio dzielnie walczył, ale zdobył w tej walce dużo ran, a potem znów uciekali i znów. Jednego dnia zdawało mu się że czuje innego dwułapa, gdy lizał rany na polanie, ale uczucie szybko minęło i nie powróciło. Gdy wylizał rany, ruszyli dalej, na kolejną polanę, z jaskiniami dwułapów i tu znów, zaczęła się pogoń...

-Tak jak przewidywałeś Marco. Kierowali się ku Drodze 43 i świętemu lasowi. Nie, nie mam pojęcia dlaczego, może jest ich tam więcej?-Mężczyzna słuchał przez chwilę.-No chyba cię *********. Dopiero co skończyłem tę robotę a już...-...-No ok rozumiem ale...-....-Tak jest.-Zamknął telefon i rzucając kilka wulgarnych słów, schował telefon do kieszeni, po czym kopnął leżącego Shinxa.-No i co się głupio patrzysz pajacu?-Splunął na pokemona i zapalił papierosa.
Ciemno. Głowa wciąż boli. Brata nie ma. Dwułapa nie ma. Co robić? Co... chwila... zapach. Czuł dwułapa. Teraz go czuł ale, czuł też że zbliża się na deszcz. Deszcz sprawi że nie będzie czuł dwułapa. Musiał się spieszyć
Mężczyzna westchnął i ruszył dalej z Shinxem w torbie. W myślach wciąż przeklinał stratę ostatniego greatballa, oraz fakt że samochód zaparkował tak daleko. Czuł ciężar pokemona ale przynajmniej mały nie był zbyt gadatliwy i w sumie nie wiele sobie robił ze swojej sytuacji. Cholera, przez chwilę nawet próbował lizać się po jajach, wisząc trzymany za ogon. Z tym pokemonem definitywnie coś było nie tak. Usłyszał że coś się do niego zbliża i nawet zdążył się odwrócić, kiedy wpadło w niego jakieś 30kg żywej wagi, przewracając go na ziemie. Sam Luxio też potoczył się po ziemi, osłabiony wciąż po wypadku. Mężczyzna szybko się podniósł i wyjął nóż zza pazuchy.-Teraz inaczej pogadamy.-I ruszył do worka z Shinxem.
Węch dwułapów był słaby, ale jak zawsze zaskakiwali. Ten oderwał sobie kawałek żebra i chyba chciał nim skrzywdzić brata, a na to nie mogłem pozwolić. Wzmogłem się w sobie i zaatakowałem przeciwnika iskrą. Cios był super, najlepszy jaki kiedykolwiek zadałem. Dwułap upadł trzymając się za miejsce w którym było serce. Nie czekałem, podbiegłem do dwułapa i wgryzłem się w jego gardło, czując jak zalewa go ciepła posoka. Koniec końców, tutaj dwułapy były tak cienkie jak inne stworzenia. Spojrzałem na brata, siedział i mył mordkę. Kochany brat. Smak brata w pyszczku, czuć krew. Dwułap musiał go zranić. Spojrzałem na dwułapa, ale już nic nie zrobiłem. Odszedłem z bratem w pyszczku. Rogaty-bóg czekał. A inne dwułapy goniły.
Choć Luxio o tym nie wiedział, gazety bardzo przejęły się tą sprawą. Uznano że w mieście grasuje agresywny pokemon, a zająć się tą sprawą miał szanowany pan Anotonio, lider Teamu Beam...
Rodzina: Diana - matka. Dorosła Luxray, która pomimo swego średniego wieku potrafi sprawić, by każdy samiec jadł jej z ręki. W pierwszą ciążę zaszła przypadkiem i nigdy nie dowiedziała się, kim jest ojciec Shokku. O dziwo świetnie radziła sobie jako samotna matka, wychowując swoją pociechę na mężnego młodzieńca, który kocha swą rodzicielkę ponad wszystko. Orbit przyszedł na świat znacznie później, gdy Diana była już po czterdziestce. Drugiego syna Luxray obdarzyła jeszcze większą troską ze względu na jego ułomność. Kiedy jej dzieci opuściły rodzinną polanę, postanowiła wieść życie zwariowanej samicy bez zobowiązań, by móc cieszyć się każdą chwilą. Kocha szalone imprezki, bycie w centrum uwagi i towarzyskie Pokemony.
Orbit - brat. Mały ma zaledwie cztery latka, lecz mimo to podróżuje ze swoim starszym bratem, który pilnuje go jak oka w głowie. Shinx cierpi na autyzm, ale nie zdaje sobie sprawy ze swojej odmienności, dzięki czemu jest szczęśliwym dzieckiem, które bardzo łatwo nawiązuje nowe znajomości. Uwielbia denerwować brata lub wszczynać z nim bójki, jednak w gruncie rzeczy podziwia Shokku i często traktuje go jak ojca, którego nigdy nie miał.

~ CIEKAWOSTKI ~

• Znak zodiaku: lew
• Cel podróży: wyleczenie brata
• Ulubione jedzenie: krwiste mięso, kwaśne jagody.
• Znienawidzone jedzenie: wszystko co jest gorzkie.
• Shikku panicznie boi ludzi i nigdy nie chce mieć trenera.
• Nie przepada za zimnem ani deszczem.
• Najlepszy zmysł: węch.

~ EKWIPUNEK ~

- 10x Pecha Berry
- 2x Grepa Berry
- udko kurczaka
- amulet

~ BONUSY ~

+Night Slash (comiesięczny bonusowy ruch; 22.04.2016 r.)
+Signal Beam (comiesięczny bonusowy ruch; 25.05.2016 r.)
+0,5 lvl (mini-event; 30.05.2016 r.)



//Znaczny wkład w ten post miał Fabiano Le Cru, któremu należą się podziękowania.
_________________
< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]
< 3

"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"

~ Tove Jansson, "Dolina Muminków w listopadzie"
Ostatnio zmieniony przez Daisy7 2018-06-30, 21:44, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.